SŁODKI WYNALAZEK POLSKIEGO KRÓLA

Delicja o nazwie babà jest w Neapolu uwielbiana za swój delikatny zapach rumu, za miękkość konsystencji i za melodyjność słowa, które wypowiada się „babbà” (lekko podwójne „b” i akcent na końcu). Często mówi się do kogoś w neapolitańskim dialekcie „tu sì ‚nu babà” (jesteś babà!) w sensie: jesteś klejnotem, jesteś cudowny jak babà!
BABÀ jest cukierniczym symbolem Neapolu, żeby nie powiedzieć kultem, a jego autorem, choć trudno uwierzyć, jest polski król Stanisław Leszczyński!
Ale zacznijmy od początku.
Jedna z legend głosi, że przebywający na azylu król Leszczyński, nie akceptując zbyt suchej babki kugelhopf (specjalność alzacka), rzucił ją w momencie złości na drugi koniec stołu, gdzie znajdowała się otwarta butelka rumu. W wyniku tego incydentu ciasto „wykąpało się” w rumie, wypełniając pokój zapachem tak zmysłowym, że król postanowił kawałek skosztować. Nadał tej delicji imię Ali-Baba, bo uwielbiał czytać baśnie z „Tysiąca i jednej nocy”. Ten wyborny deser, powstały na azylu króla we Francji, przybył później do Neapolu, gdzie został z czasem zmodyfikowany, i zapewnił sobie miejsce na liście gastronomicznych hitów.
Gdy przynoszę z ciastkarni babà (są rozpowszechnione w całych Włoszech), wystarczy kilka chwil, zanim je włożę do lodówki, aby wypełniły pomieszczenie naprawdę urzekającym i trwałym zapachem. Bije on na głowę wszystkie wyszukane aromaty do pomieszczeń!
Babà posiada wiele wersji: od prostej po wzbogaconą, np. z bitą śmietaną i truskawkami, z czekoladą… Co je wszystkie łączy? Że nie sposób im odmowić.
Istnieje słynna scena z filmu „Maccheroni” („Makaroniarze”– reż. Ettore Scola), w której Jack Lemmon i Marcello Mastroianni rozkoszują się, w neapolitańskiej Galerii Umberto I, maxi-babà z bitą śmietaną.
(Foto: suonalancorasam.files.wordpress.com – Mastroianni i Lemmon w filmie „Makaroniarze”)
Jeśli znajdziecie się w Neapolu, nie będzie Wam się łatwo obronić przed babà, bo oferuje je każda ciastkarnia. Ale ja chciałam Wam polecić ciastkarnię „Scaturchio” na placu św. Dominika (Piazza San Domenico Maggiore) w historycznym centrum miasta. Jest to antyczna, założona w 1905 r. cukiernia, której hitem jest „babà-Vesuvio” w formie neapolitańskiego wulkanu Wezuwiusza. Ta oryginalna wersja narodziła się w 1995 r., gdy w Neapolu odbywał sie szczyt G7, tj. przywódców najbardziej wpływowych państw świata.
Babà-Vesuvio, zaoferowany czołowym politykom, był czymś więcej niż tylko wyborową  niespodzianką; był przede wszystkim wizytówką  niedoścignionej kreatywności neapolitańczyków!
Ten specjal, którego bazę stanowi mnóstwo małych babà, pnących się w kierunku kratera, odniósł taki sukces (gdyż jest to – używając nomenklatury wulkanicznej – prawdziwa EKSPLOZJA dla oka i podniebienia), że w rok później był opatentowany! Innymi słowy jest to produkt markowy i nie można go w celach komercjalnych reprodukować.
SŁODKI WYNALAZEK POLSKIEGO KRÓLA ultima modifica: 2017-09-01T15:51:50+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *