13 LAT BEZ PAVAROTTIEGO

 

Foto: Dan Perry (http://www.flickr.com)

13 lat temu, 6 września 2007 r., w swej rodzinnej Modenie umierał Luciano Pavarotti – jedna z największych gwiazd światowej liryki. Nazywano go z afektem Big Luciano i pisano o nim, że Bóg przy narodzeniu ucałował jego struny głosowe. I rzeczywiście, wielu uważa, że jego głos jest cudem natury (posłuchaj „O sole mio” –  wpis w kategorii MUZYKA).

Pavarotti rozsławił lirykę na całym świecie i przybliżył ją nawet tym, którzy za nią nie przepadali! Przyciągnął do liryki również młodych, urządzając koncerty Pavarotti&Friends i zapraszając na nie gwiazdy pop i rock, by zaprzyjaźnić lirykę z muzyką młodzieżową.
Andrea Bocelli, również słynny tenor (niewidzący), napisał książkę wspomnieniową o swym mistrzu-przyjacielu pt. „Pavarottiemu, mistrzowi nas wszystkich” (wyd. Mondadori). Oto kilka zdań z tej książki:
„Jego uścisnięcie dłoni, jego serce, jego głos: Pavarotti byl gigantem, w muzyce i w życiu (…) Był optymistą do samego końca. Nosił w sobie chorobę raka jak ciężki kostium sceniczny, nie przestając się jednak uśmiechać i snuć plany na przyszłość, grać w Buraco (gra karciana – mój przyp.) lub bawić się ze swoją ukochaną najmłodszą córką; nie przestając patrzeć na życie jak na melodramat, w którym umiera się śpiewając, a potem powraca się do uśmiechu, przy aplauzach, gdy otwiera się ponownie kurtyna (…).
Andrea Bocelli przytacza też w książce znaczące słowa, które usłyszał od mistrza: „Ty musisz  nauczyć się być pokornym. Dotyczy to teraz, i również gdy będziesz większy niż teraz, i gdy będziesz największy ze wszystkich”.

 

13 LAT BEZ PAVAROTTIEGO ultima modifica: 2017-09-06T09:05:41+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *