ULTRAMARATOŃCZYK

Foto: lafeltrinelli.it

Książkę pt. „Najlepszy czas (trening, odżywianie i styl życia, aby być zdrowym i aktywnym w każdym wieku)” napisał MARCO OLMO (we współpracy z Andreą Ligabue), a wydał ją pod koniec 2016 r. Mondadori. 

Marco Olmo (ur. w 1948) jest żywą legendą biegów ultra. Jest światowym guru w ULTRARUNNINGU. W wieku prawie 60 lat zwyciężył dwukrotnie Ultra Trail du Mont Blanc, który jest jednym z najtrudniejszych ultramaratonów w Europie, gdyż jego uczestnicy muszą pokonać 168 km, biegnąc szlakami wokół alpejskiego masywu Mont Blanc. Marco Olmo jest bezdzietny, żyje w Alpach i jego życie to running.
„W moim życiu zawsze przegrywałem. Ja biegam niejako z zemsty”.

 FRAGMENTY (z prologu)

(…) Na stronach tej książki nie próbuję zmienić życia drugich, ani zastąpić lekarzy, dietetyków, czy terapeutów, czyli osób które studiowały i posiadają uprawnienia do tego, by nam towarzyszyć i podpierać nas w trzecim wieku. W mojej szufladzie mam jedynie świadectwo ukończenia szkoły podstawowej, a życie spędziłem pracując jako rolnik (już w wieku 7 lat chodziłem paść krowy), jako leśnik, jako kierowca ciężarówki i przez ćwierć wieku jako operator koparki. Mam jednak styl i filozofię życia do opowiedzenia, które gwarantują, że moje ciało i umysł są w symbiozie i pozwalają przekreślić z mojego słownika słowo „starość”. Ja jestem „dorosły” (…).
Wydawca, który poprosił mnie o napisanie tej książki, powiedział, że moją historię warto opowiedzieć. Również tym, którzy nie są zainteresowani biegiem. A raczej przede wszystkim tym, którzy nie wiedzą, że ja biegam. Powiedział mi, że większość osób osiągających trzeci wiek, zadowala się rolą dziadków. Pilnuje wnuków w parku lub spędza czas przed telewizorem. Nie ma ochoty wyjść z powodu różnych lęków lub dolegliwości i zatapia się w fotelu. Krótko mówiąc gaśnie.
Szkoda, bo dzisiaj jest wielu takich, co dochodzi do wieku 70 lat w dobrym zdrowiu (…).
Moja historia nie jest historią  kogoś, kto chce odgrywać młodego. Nie, nie. Moja historia jest poświęceniem: codziennym bieganiem, odżywianiem się w sposób prosty, zdrowy i umiarkowany, wczesnym chodzeniem do łóżka i słuchaniem ograniczeń własnego ciała.
Mój wydawca mówi, że mogę być użyteczny. Że mogę powiedzieć, iż życie można przeżywac w sposób aktywny w każdym wieku: wystarczy zdrowie, chęć i cel. Cel jakikolwiek. Nie jest obowiązkiem biegać przez 200 km, jak to robię ja. Jednak można uprawiać spacery lub chodzić na basen, albo też na rower. Jeśli aktywność jest wdrażana stopniowo, ciało zawsze odpowie „jestem obecne”. Może czasem zajmie to trochę czasu, ale odpowie zawsze.
Lub też można zapisać się na uniwersytet, stać się mistrzem krzyżówek, wejść do organizacji wolontariackiej, i tyle jeszcze innych: każdy z nas musi znaleźć własną drogę, wystarczy że jest to droga na przeżycie wszystkich dni własnej egzystencji. Bo najlepszy czas to ten, który ma jeszcze nadejść. Ja, Marco Olmo, dzisiaj u progu 70 lat, jeszcze biegam. I im więcej drogi zaliczam, tym większą  mam chęć, by to robić (…).

 

 

ULTRAMARATOŃCZYK ultima modifica: 2017-09-07T15:25:49+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *