WITAMINOWY ARCIMBOLDO

Giuseppe Arcimboldo (wym. Arczimboldo) jest XVI-wiecznym malarzem włoskim, który podoba się również dzieciom. Uwielbiał go w rzymskim przedszkolu mój synek, gdy tworzył kompozycje „à la Arcimboldo”, używając do ich realizacji warzyw i owoców. Uczył się przy okazji zasad zdrowego żywienia i odkrywał na swój sposób sztukę. A jest ona we Włoszech, jak wiadomo, wszechobecna. Wystarczy przypomnieć, że aż 70 procent światowego dziedzictwa sztuki znajduje się właśnie na Półwyspie Apenińskim.

Arcimboldomalarz manieryzmu, jest znany przede wszystkim ze swoich ekscentrycznych, groteskowych, burleskowych dzieł, które przedstawiają twarze lub sceny zrealizowane z połączenia różnych elementów martwej natury, jak np. kwiaty, owoce, warzywa, ptaki, książki, naczynia. I za każdym razem rezultaty są zadziwiające!

Arcimboldo – autor słynnych cyklów „Cztery pory roku” oraz „Cztery żywioły” – zabawia nas, rozśmiesza, ale też niepokoi i intryguje. Bo jego dziwne obrazy mają coś niewymownego, nieobjętego… Postacie na portretach przypominają nierzadko kosmitów, istoty z innej planety.

Mnie podoba się szczególnie Ogrodnik, który po obróceniu do góry nogami przemienia się w miskę z warzywami. Ten nieduży w rozmiarach obraz (36 cmx24 cm), oprócz ekscentrycznej aury, posiada również morał – poucza jak ważne jest przyglądanie się rzeczom w sposób nie pobieżny, nie płytki, a wnikliwy i niestereotypowy, aby móc w nich odkryć ukryte znaczenia i treści. Jednym słowem: nie możemy zaufać jedynie pierwszemu spojrzeniu!
Ogrodnik wzbogaca dziś zbiory muzeum Ala Ponzone w lombardzkim mieście Cremona.

Portrait of Rudolf II von Habsburg

Oryginalny jest również portret cesarza Rudolfa II z Habsburgów (na jego dworze Arcimboldo pracował przez lata), który jest ukazany jako Wertumnus, czyli rzymski bóg przemian i pór roku.
Można go oglądać na zamku Skokloster w Habo w Szwecji.

Królewską koronę na tym portrecie tworzą kiście winogron z kłosami zboża, powieki to strączki grochu, a policzki to jabłka. Natomiast na miejscu nosa widnieje dorodna gruszka. Oczywiście cesarzowi Rudolfowi II – założycielowi na swym zamku słynnej wunderkammer, tj. komnaty cudów, z rozmaitymi osobliwościami, wśród których były obrazy Arcimbolda – nie brakowało poczucia ekscentryzmu i humoru, jeśli zaakceptował – jako imperator – taką „frywolną” swą podobiznę.

Interesujący jest Bibliotekarz z 1556 r. (obraz ze zbioru na zamku Skokloster – poniżej), który przedstawia Wolfganga Laziusa (właśc. Wolfgang Laz) – austriackiego humanistę, lekarza i kartografa, autora jednego z pierwszych atlasów historycznych.

11 lipca  2018 r. minęła 425 rocznica śmierci Arcimbolda (ur. Mediolan 1526 – zm. Mediolan 1593), którego uważa się za prekursora surrealizmu. 
Pomimo że surrealiści (wśród nich Salvador Dali) inspirowali się głównie malarstwem Hieronima Boscha, niderlandzkiego malarza z XV/XVI w., to na specjalny piedestał wznieśli jednak Arcimbolda – jak zauważył Ernst Gombrich, wybitny historyk sztuki i autor światowego bestselleru „Krótka historia świata”.

Ciekawostka: Na światowej wystawie EXPO 2015 w Mediolanie – której tematem było wyżywienie planety – jedną z oficjalnych maskotek był Foody: fan zdrowego i smacznego jedzenia, symbolizujący żywność jako źródło życia i energii. Foody kojarzył się wielu osobom z obrazami Arcimbolda. I rzeczywiście, był on zainspirowany dziełami tego wybitnego mediolańskiego malarza.

 

 

Czytaj również:

Malarz, który kochał kobiety

Relaks wśród tłuścioszków

WITAMINOWY ARCIMBOLDO ultima modifica: 2017-09-27T14:28:16+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *