O SŁOŃCE MOJE!

Któż nie zna pieśni neapolitańskiej „O sole mio”? Do jej rozsławienia i popularności znacząco przyczynili się najwięksi tenorzy świata. I właściwie nie ma dziś zakątka na Ziemi, gdzie tej pieśni by się nie znało. Proponuję Wam posłuchanie jej w dwóch ujmujących wersjach – (patrz wideoklipy poniżej) – 
1. ze słynnymi  TENORAMI: Luciano Pavarottim (6 września 2020 r. minęła 13. rocznica jego śmierci), José Carrerasem i Plàcido Domingo
2. z anonimowym TURYSTĄ japońskim, który na Dworcu Centralnym w Neapolu – gdzie stoi fortepian, do którego każdy czekający na pociąg może zasiąść – zbliżył się do przypadkowego pianisty i poprosił go o akompaniament.
Zanim jednak posłuchamy muzyki, kilka słów o tym wielkim hicie:
Pieśń „O sole mio” („O słońce moje”) nie powstała – jak się zazwyczaj myśli – w Neapolu. Powstała daleko od niego, bo w Odessie nad Morzem Czarnym. Ale, jak wszyscy przyznają, tylko neapolitańczyk mógł ją napisać. Jest jedyna w swym rodzaju!
Wielu się zastanawia, w czym tkwi jej sukces: w prostocie, szczerości, w jej słowach („jak piękną rzeczą jest słoneczny dzień…”), a może w muzykalności?
Był rok 1898. Eduardo Di Capua, muzyk przebywający wraz z ojcem-skrzypkiem na tournée, ogarnięty nostalgią za Neapolem, zainspirował się wschodem słońca nad Morzem Czarnym i skomponował muzykę. Natomiast przyjaciel artysty, poeta Giovanni Capurro napisał do niej slowa. I tak narodziła się jedna z najsłynniejszych pieśni wszystkich czasów.
Ale nie od razu „O sole mio” osiagnęło sukces. We włoskim konkursie muzycznym zorganizowanym przez tygodnik „La Tavola Rotonda” („Okrągły stół”) zajęło tylko drugie miejsce. Zresztą nierzadko bywa, że najlepszy nie staje na najwyższym podium. Również Sofia Loren – jak przypomniała kiedyś w wywiadzie – zajmowała w konkursach piękności zawsze tylko drugą pozycję.
Autorzy „O sole mio” zmarli niestety w biedzie, nie przewidując oczywiście globalnego sukcesu ich dzieła. A było ono i jest śpiewane WSZĘDZIE, przez zwykłych śmiertelników (patrz wideo na Dworcu), i przez czołowych światowych artystów jak: Enrico Caruso, Elvis Presley, Luciano Pavarotti (z Carrerasem i Domingo), Paul Mc Cartney, Frank Sinatra, Beniamino Gigli, amerykańska grupa rockowa Pearl Jam itd. itd.
„O słońce moje” podśpiewywał papież Jan Pawel II w swoje 82. urodziny, w czasie wizyty na wyspie Ischia, w Zatoce Neapolitańskiej, i też podobno Jurij Gagarin w Kosmosie.
CIEKAWOSTKA:
W 1920 r. na Olimpiadzie w Antwerpii, w Belgii, w obecności belgijskiego króla Alberta I, miało miejsce wydarzenie, które wydaje się wręcz anegdotą. Otóż grupie muzyków zagubił się zapis nutowy z włoskim hymnem. Jak tu więc uczcić zwycięstwo włoskiego atlety? Ponieważ wszyscy muzycy znali na pamięć „O sole mio”, dyrygent zarządził zagranie tej pieśni w miejsce włoskiego hymnu. Śpiewał cały stadion.

 

 

O SŁOŃCE MOJE! ultima modifica: 2018-02-04T12:05:28+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *