U KRÓLA KRAWATÓW

Jest w Neapolu sklep, przez który przewinęli się najbardziej wpływowi ludzie świata. Wprawdzie jego powierzchnia jest mała, bo tylko 20 m kw. (dopiero z latami doszedł na piętrze show room), ale historia – duża!
Sklep istnieje już od 1914 r. Otworzył go Eugenio MARINELLA przy Placu Zwycięstwa (Piazza Vittoria), na eleganckiej neapolitańskiej Riwierze di Chiaia. Punkt był strategiczny, bo Riwiera di Chiaia – jedna z najpiękniejszych riwier w całych Włoszech – była ulubionym miejscem spacerów ówczesnej arystokracji.

(Foto: corriere.it)

Dzisiaj ten sklep prowadzi Marinella z trzeciego pokolenia tj. 60-letni wnuk – Maurizio.
To właśnie on nie tak dawno przyjął w swym sklepie Camillę Parker, żonę księcia Karola, w czasie jej wizyty we Włoszech. Camilla, już na kilka miesięcy przed wizytą, wyraziła chęć odwiedzenia sklepu w Neapolu. I jej pragnienie się ziściło. Zakupiła dla swego małżonka aż 7 krawatów, a dla siebie wybrała fular.
Krawaty Marinella od ponad wieku produkuje się tak samo, tj. ręcznie, wg kreatywnej techniki krawieckiej, używając prestiżowych jedwabi brytyjskich (dlatego mówi się o szczęśliwej syntezie neapolitańskiej inwencji i „very british” elegancji) .
Sklep Marinella znajduje się w Neapolu, a to coś oznacza. Oznacza, że stosunki ludzkie i skromność są kluczem do wszystkiego. I taka jest właśnie filosofia dynastii Marinella. Przykład?
Gdy w okresie grudniowych świąt tworzy się przed sklepem długa kolejka, właściciel oferuje swoim klientom kawę z ekspresu z ciasteczkami, nie mówiąc o tym, że  pojawia się zawsze jako pierwszy, aby podnieść żaluzje i przygotować starannie dzień pracy.
Rodzina Marinella na przestrzeni lat otrzymała niezliczone kuszące oferty, dotyczące sklepu i marki krawatu (w przeszłości również od Donalda Trumpa), ale odpowiedź zawsze brzmiała: NIE. Bo zarówno dziadek, jak i ojciec aktualnego zarządcy sklepu uważali, że muszą pozostać w Neapolu, na swojej ziemi, co miało również zmusić zainteresowanych do wizyt w tym mieście i odkrywania jego uroków.

(Foto: ex-prezydent Włoch Giorgio Napolitano u Marinelli w stulecie istnienia sklepu)

Kto nosił krawaty „Marinella”?
Lista jest b. długa. Oto tylko niektóre z nazwisk: John Kennedy, Bill Clinton, Nikolas Sarkozy, Aristotelis Onasis, Albert z Monako, król Juan Carlos, Silvio Berlusconi, Helmut Kohl, Gorbaczow, reżyser Luchino Visconti, Giovanni Agnelli (Fiat)…
W latach 80-tych, ówczesny prezydent Włoch, Francesco Cossiga, miał zwyczaj podarowywania mężom stanu, w czasie swoich oficjalnych wizyt, opakowania z 5 krawatami Marinella. I oczywiście zadowalał wszystkich, bo krawaty tej marki reprezentują klasę i elegancję oraz wysoką jakość.
Sklepy firmowe, oprócz historycznej siedziby w Neapolu, znajdują się również w Mediolanie, Rzymie, w szwajcarskim Lugano, w Londynie, Tokio i Hong-Kongu.

EUGENIO MARINELLA (założyciel) pozostawił po sobie PORADY dotyczące noszenia krawatu. Oto niektóre z nich:
Jak we wszystkim, również przy krawacie ważne są rozmiary: w punkcie najszerszym powinien on mieć 8,5 – 9,5 cm.
Węzła nie należy zbytnio zaciągać, aby uniknąć efektu „duszenia się”.
Lepiej unikać wzorów dużych i widocznych, czy też bladych i anonimowych.
Należy preferować krawaty jednobarwne (w kolorach zdecydowanych) lub też z małymi wzorkami (kropki, kwadraciki, romby) i również w poprzeczne 2- lub 3- kolorowe paski.
Na każdą okazję odpowiedni krawat: rano lepiej jasny i wzorzysty, wieczorem ciemniejszy. Ważne są połączenia: krawat powinien być ciemniejszy od koszuli i intensywniejszy od marynarki.
Przy wyborze krawatu nie słuchać czyichś porad. Jedynym doradcą jest instynkt. Wybór krawatu jest aktem irracjonalnym.
Nie łączyć krawatu z poszetką, czyli chusteczką w kieszonce, bo jest to anachroniczne.
Unikać wyglądu ogólnie zbyt wypracowanego i nienaturalnego, natomiast stawiać na elegancję pozornie przypadkową.
Można nosić to samo ubranie, ale zmieniając do niego krawat, będzie się ono wydawało inne, nowe.
Były to porady (ponadczasowe) Eugenia Marinelli, króla krawatów.
U KRÓLA KRAWATÓW ultima modifica: 2018-04-21T14:41:09+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *