O STAROŚCI…

Poniżej znajdziecie fragmenty książki, która po opublikowaniu  znalazła się na miesięcznej liście 10 najlepiej sprzedanych pozycji wydawniczych we Włoszech.
Tytuł: „Życie i dni. O starości” (w księgarniach od 12 kwietnia 2018)
Autor: Enzo Bianchi
Wydawnictwo: Il Mulino (Bolonia).

„Chcę dodać życie dniom, a nie dni życiu” – pisze o swej starości Enzo Bianchi, popularny eseista i mnich świecki.
Enzo Bianchi jest autorem książek o problemach duchowych, etycznych i religijnych, opublikowanych przez czołowe wydawnictwa włoskie: Rizzoli, Mondadori, Il Mulino, Einaudi. Zdobył wiele nagród, m.in międzynarodową nagrodę pokoju. Współpracuje z czołowymi dziennikami włoskimi: m.in. „La Repubblica” i „La Stampa”.

FRAGMENTY

„Gdy byłeś młody, ubierałeś się samemu i szedłeś, gdzie chciałeś,
ale gdy będziesz stary, wyciągniesz twoje ręce, i ktoś drugi cię ubierze i zaprowadzi tam, gdzie ty nie chcesz”
(Z Ewangelii św. Jana 21,18)

1. WIEK I PORY ŻYCIA
„Odwagi, życie musi być dobre, ładne i szczęśliwe!” W moim życiu często słyszałem podobne słowa, tego typu „maksymy”, wypowiadane przede wszystkim przez moich rodziców, którzy starali się, aby rosło we mnie zaufanie: tak, zaufanie do życia, osób, społeczeństwa. Słowa, które powtarzane z dnia na dzień, szczególnie w godzinach krytycznych, trudnych i uciążliwych, dochodziły do mojego serca jako pocieszenie, ale również jako  zaproszenie do odpowiedzialności.
Przede wszystkim po śmierci mojej matki, gdy miałem zaledwie 8 lat i zostałem w biedzie i niestabilności sam z moim ojcem, zacząłem rozumieć, że życie, które musimy przeżyć jest jedno, jedno jedyne, nie ma innych! Gdy dorosłem, te słowa powtarzałem sobie często, i rozpowszechniałem je również wśród innych. Jestem głęboko przekonany, że istnieje sztuka życia, ta sama którą w kulturze greckiej nazywano „tèchne toû bíou”, a w łacińskiej „ars vivendi”. Bo życie, które wiedziemy, zależy również, nie tylko, ale również, od naszej świadomości, od naszych wyborów i od jakości koegzystencji, którą staramy się budować razem z innymi, nigdy bez innych, dzień po dniu.

Życie dobre – jest to życie w którym priorytetem jest szukanie dobra, dobra wspólnego. Jest to życie naznaczone miłością, którą się daje i się otrzymuje. I o kimś, kto takie życie prowadzi, można po prostu powiedzieć: jest to osoba dobra. Temu kto jest młody i ma całe życie przed sobą, chciałbym przekazać takie oto życzenie: „oby o Tobie pewnego dnia można było powiedzieć, że kochałeś, że twoje życie było historią miłości, i dlatego było to życie warte przeżycia”.

Życie piękne – jest życiem, które nie może być takim, jeśli nie będzie dobre. Ale życie otrzymuje (i przekazuje) piękno przede wszystkim od relacji i związków, które się w nim konstruuje. Gdy się przeżywa historię miłości lub przyjaźni, gdy się potrafi pokonać samotność, gdy się ustanawia z naturą związek podziwu i kontemplacji, gdy się poznaje bezinteresowność, i w konsekwencji wdzięczność, to przeżywa się życie piękne.

Życie szczęśliwe – wszyscy wiemy i mówimy, że od trudu życia nie można uciec. Ale w trudzie, w udręce, nawet w sprzecznościach można – mimo wszystko – przeżyć fragmenty szczęścia. Szczęście jest odpowiedzią na poszukiwanie sensu, jest usiłowaniem odpowiedzi na pytanie, które w nas mieszka: w czym mogę mieć nadzieję? Żyć szczęśliwie nie znaczy żyć bez trudu, czy nawet bez cierpień, ale znaczy umieć te przeciwności pokonać, będąc jednocześnie przekonanym, że ma się powód, dla którego warto spędzić życie. I kto zna powód, dla którego warto spędzić życie, aż do śmierci, ma również w sobie powód, dla którego warto żyć.

… O starości może mówić tylko ten, kto wie coś o niej, kto ją przechodzi. Istnieje stare i mądre powiedzenie: do każdego etapu życia człowiek dociera jako nowicjusz. To jest prawda. Dochodzimy do dojrzałości, do kryzysu wieku średniego, do starości, i odkrywamy się wciąż nowicjuszami na drodze nam nieznanej, bo jeszcze nieprzebytej. Dlatego kto już przeszedł większą część drogi, powinien koniecznie nauczać, powinien przekazywać doświadczenia i wiedzę – swą prawdziwą spuściznę. Przekazywanie sztuki życia oznacza wiązanie pokoleń między sobą, tworzenie solidarności, transportowanie z jednego brzegu na drugi, czyli z jednej kategorii wiekowej do drugiej, wszystkich podążających ścieżką życia. Przekazywanie jest jedynym sposobem, aby być wiernym temu, co się otrzymało.

(…) Wyznaję, że spacerując jesienią po lesie, zatrzymuję się czasami i przysiadam na kamieniu, obserwując ostatnie liście na gałęzi. Obserwuję je i popadam w zadumę. I gdy przy podmuchach wiatru one drżą, wstrzymuję oddech w nadziei, że nie spadną, a jeśli już muszą spaść… że będą pląsać lekko aż do ziemi w swym ostatnim tańcu (…).

O STAROŚCI… ultima modifica: 2018-05-06T16:41:11+00:00 da Mariola Gladysz

Post Author: Mariola Gladysz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *