CIEKAWOSTKI

WANDALSKIE SELFIE

Usiadł na nogach marmurowej Pauliny Borghese, aby wykonać sobie selfie, i złamał jej palce u stopy. Z pewnością turysta austriacki (miłośnik sztuki?!) nie zamieści swego selfie w social mediach, bo uciekł i zatarł swe ślady. Pozostały one jedynie w zapisach kamer monitoringu.
Kim była Paulina Borghese, której marmurową statuę uszkodzono przez selfie?
Była młodszą siostrą cesarza Napoleona Bonaparte i żoną rzymskiego arystokraty Camilla Borghese. To właśnie on zlecił, by jego 25-letnią żonę wyrzeźbił wybitny artysta doby klasycyzmu – Antonio Canova.
Rzeźba „Paulina Borghese jako Wenus zwyciężczyni” powstała w latach 1804 – 1808 i uznano ją z miejsca za arcydzieło.
Tuż przed śmiercią Paulina Borghese wyraziła życzenie, aby nie wystawiać jej zwłok w otwartej trumnie, gdyż chciała być zapamiętana jako Wenus (zwyciężczyni w pojedynku między boginiami Olimpu o względy Parysa).

100-LECIE OGRODU NIMFY

„New York Times” nazwał go najpiękniejszym i najbardziej romantycznym ogrodem na świecie. Rośnie w nim tysiące niezwykłych roślin i drzew, szumi w nim woda, szwargocą zwierzęta. A cały ten spektakl Natury stworzono na obszarze średniowiecznego, nieistniejącego już miasta o nazwie Ninfa, które często się  określa jako Pompeje średniowiecza. 
To czarujące miejsce – gdzie ruiny miasta Ninfa (mostki, mury, wieże) tak świetnie współistnieją z fauną i florą – zaczął kreować 100 lat temu Gelasio Caetani, szlachcic i dyplomata. Dzisiaj tym obiektem zarządza Fundacja Caetani.
Ogród Nimfy znajduje się w pobliżu miejscowości Cisterna di Latina w regionie Lacjum, ok. 60 km od Rzymu.

GENIALNY ENNIO MORRICONE

Włoski kompozytor i dyrygent zmarł 6 lipca w wieku 91 lat. Jego pogrzeb miał charakter prywatny i odbył się „w atmosferze szacunku dla uczucia pokory, które zawsze inspirowało jego czyny” – jak oznajmiono w komunikacie.
Imieniem artysty nazwano asteroidę odkrytą w 2005 r. oraz audytorium Wydziału Językoznawstwa na Uniwersytecie w Rzymie. A twórca murali Harry Greb postanowił uczcić mistrza – który urodził się w rzymskiej dzielnicy Trastevere – muralem na jednej z jej malowniczych uliczek.
Morricone stworzył lub współtworzył muzykę do ponad 500 filmów!
Otrzymał wiele nagród, w tym Oscara w 2016 r. za muzykę do „Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino.
Podczas swej kariery pracował z wieloma słynnymi artystami różnych gatunków muzycznych jak: Andrea Bocelli, Bruce Springsteen, Michael Jackson.

Poniżej proponuję wideo z fragmentem filmu „Malena” – reż. Giuseppe Tornatore, muzyka Ennio Morricone – który zapoczątkował w 2000 r. światową karierę Moniki Bellucci.

NAGRODA DLA ARMANIEGO

Król Giorgio, jak nazywa się stylistę we Włoszech, otrzymał „Nagrodę Parete 2020” za wybitne osiągnięcia na polu ekonomii i przedsiębiorczości.
Prestiżowy Uniwersytet Bocconi w Mediolanie, gdzie odbędzie się jesienią ceremonia wręczenia nagrody, określił Armaniego jako „osobowość, która odcisnęła niepowtarzalne piętno na epoce”.
Marka mody Armani nie opuściła nigdy Włoch, w przeciwieństwie do innych luksusowych marek, jak np. Gucci, Versace, które zostały sprzedane za granicą.
86-letni Armani w czasie epidemii koronowirusa wspomagał darowiznami szpitale oraz ochronę cywilną.
*Nagroda Parete jest zadedykowana Ermandowi Parete – przedsiębiorcy, którego deportowano w czasie 2. wojny światowej do nazistowskiego obozu w Dachau. Po uwolnieniu Parete był nieustannie zaangażowany w życie społeczne. Zmarł w 2016 r. w wieku 93 lat.

LA SCALA NA KWARANTANNIE

We wrześniu otworzy swe podwoje słynna opera La Scala w Mediolanie. Powrót po koronawirusie do normalnej działalności zainauguruje Requiem Giuseppe Verdiego, który zadedykował tę mszę żałobną w 1873 r. swemu przyjacielowi i czołowemu reprezentantowi włoskiego romantyzmu – Alessandro Manzoniemu (obu artystów łączyło wielkie zaangażowanie w zjednoczenie Włoch).
Requiem Verdiego- pod dyrekcją Riccarda Chailly – będzie hołdem złożonym ofiarom koronawirusa i zostanie powtórzone w Bergamo oraz w Brescii, tj. w miastach najbardziej dotkniętych we Włoszech koronawirusem.

MARMOLADA MOŻE ZNIKNĄĆ

Lodowiec Marmolada, który jest najpopularniejszym miejscem odwiedzanym we włoskich Dolomitach, zmniejszył swą objętość w ostatnich 10 latach aż o 30%. Lodowiec, jak twierdzą naukowcy, może w najbliższych 25-30 latach po prostu zniknąć.

GENIUSZ I… MORDERCA

Carlo Gesualdo, znany jako Gesualdo z Venosy – książę, przedstawiciel wielkiego neapolitańskiego rodu Gesualdów – był jednym z najwybitniejszych madrygalistów epoki Renesansu i jest jednym z najoryginalniejszych twórców w całej historii muzyki.
Ale Carlo Gesualdo zasłynął nie tylko jako muzyk… Gdy dowiedział się o zdradzie swej pierwszej żony (kuzynki Marii d’Avalos) z księciem Andrii – Fabrizio Carafą, zamordował obojga kochanków, stając się tym samym również słynnym mordercą (w Neapolu są zachowane dokumenty z procesu sądowego).
Uniknął jednak kary, bo w końcu XVI w. prawo było po jego, szlachcica, stronie. Mimo wszystko kompozytor uciekł na jakiś czas z Neapolu i schronił się w swym zamku w Gesualdo (dzisiaj ten zamek, w prowincji Avellino, jest atrakcją turystyczną), gdzie poświęcał się muzyce oraz polowaniom.
Muzyką Gesualda z Venosy i jego nieszablonową postacią inspirowali się m. in. Igor Strawiński (w muzyce), Gustaw Herling-Grudziński (w literaturze), Werner Herzog (w filmie).

NAJSTARSZY CZŁOWIEK WE WŁOSZECH

Salvatore Cavallo, który urodził się w 1909 r. na Sycylii i poświęcił swe życie karierze nauczycielskiej (nauczał i był wielokrotnie dyrektorem w turyńskich szkołach), zmarł w Turynie w wieku 110 lat.
Jego córka wyznała: „Mówił zawsze, że wierzy w marzenia. Że starość ususza jedynie skórę, a z pewnością nie duszę… Do niedawna swój dzień rozpoczynał od jazdy na rowerku i dobrego śniadania na bazie owoców… Powtarzał, że trzeba pokonywać każdy dzień i każdą trudność z determinacją i godnością…” Przed śmiercią chciał jeszcze zobaczyć swą Sycylię.

RZYM ZADZIWIA KAŻDEGO DNIA

Minęło zaledwie kilka dni od odkrycia w Złotym Pałacu Nerona – tj. w „Domus Aurea” w pobliżu Koloseum – sali z bogatymi freskami, a oto już nowa majowa niespodzianka.
Archeolodzy odkryli pod Kapitolem, przy wykopach muru, wspaniałą głowę z ondulowanymi włosami, wykonaną w białym marmurze.
Wg specjalistów pochodzi ona z epoki starożytnej i przedstawia mitologicznego boga Dionizosa (na zdj. po lewej).

NIEDŹWIEDŹ WOJTEK

był niezwykłym żołnierzem w armii Andersa i brał udział w bitwie pod Monte Cassino.
W 75 rocznicę zdobycia przez Polaków klasztoru, stanął w mieście Cassino pomnik Wojtka, wykonany z cennego lokalnego marmuru.
Niedźwiedź Wojtek (185 cm wzrostu) pomagał żołnierzom z 2 Korpusu Polskiego w noszeniu skrzyń z amunicją artyleryjską, lubil jeździć wojskowymi ciężarówkami, przede wszystkim w szoferce, i siłować się z żołnierzami. Był łagodny i ufny do ludzi. Podobno często w nocy chodził przytulać sie do śpiących żołnierzy. Był dla nich dużą podporą moralną.
Polacy zaadoptowali go w 1942 r. jako małego niedźwiadka i troskliwie się nim zaopiekowali, karmiąc go na początku mlekiem z butelki. Wojtek przeszedł z nimi cały szlak bojowy – z Iranu przez Irak, Syrię Palestynę Egipt do Włoch a po demobilizacji do Wlk. Brytanii.
Po wojnie niedźwiedź-kapral znalazł się w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu, a o jego śmierci w 1963 r., poinformowały nawet brytyjskie mass media.
Wojtek doczekał sie kilku pomników, filmów, książek i kreskówek.

ODZYSKANA SZTUKA

45 lat temu, z 5 na 6 lutego 1975, w zimną i zamgloną noc, zniknęły z Pałacu Książęcego w Urbino 3 nadzwyczajne dzieła sztuki: obraz Raffaella Santi – Niema (portret młodej kobiety) i dwa obrazy Piera della Francesca – Biczowanie Chrystusa oraz Madonna z Senigallia.
Dla Włochów była to „kradzież XX wieku”. Powstała nawet powieść kryminalna, zainspirowana tą nocą pt. „Hotel Muralto, pokój 116” autorstwa Vincenza Olivieri.
Madonna z Senigallia (zdj. po lewej) oraz inne dzieła sztuki, odzyskane z różnych kradzieży w ostatnim 50-leciu, uświetniły wystawę na rzymskim Kwirynale w 2019.
Wystawę zatytułowano „Sztuka ratowania sztuki. Fragmenty historii Włoch” i zorganizowano ją z okazji 50-letniej działalności Komendy Karabinierów ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, która walczy na co dzień z przestępczością dotyczącą sztuki i zabytków.

GDYBY DANTE ALIGHIERI…

mógł powrócić do życia (zmarł w 1321 r.) i udać się do współczesnej księgarni, np. w rodzinnej  Florencji, odkryłby  ze zdziwieniem, że jest autorem „Boskiej Komedii” (zdj. po lewej), a nie „Komedii” (zdj. poniżej), jak nazywał swe dzieło w rękopisach. Skąd się więc wzięło to przeoczenie, ten – jak by nie było – błąd w tytule, który się rozpowszechnił?

Modyfikacji oryginalnego tytułu mistrza dokonał Giovanni Boccaccio, dołączając do słowa „komedia” – „boska”. Dlaczego to zrobił?

Boccaccio, będąc sam wielkim poetą (Dekameron), był wielkim adoratorem Dantego, choć nie poznał go osobiście, będąc o 50 lat młodszy. Przez cale jednak swe życie zajmowal się twórczością Dantego, a po jego śmierci rozpowszechnił KOMEDIĘ z przymiotnikiem BOSKA, chcąc podkreślić, że dzieło Dantego jest nadzwyczajne, doskonałe, po prostu boskie!

RÓWNIEŻ PAPIEŻE BYLI ZAKOCHANI

Popularny tygodnik włoski DI PIÙ przytoczył kilka ciekawostek z prywatnego życia niektórych papieży, opierając się na materiałach słynnych watykanistów tj. specjalistów od spraw Watykanu.

*Benedykt XVI (papież emeryt), gdy miał 19 lat i był studentem Filozofii, przeżył wielką miłość, która sprawiła że  wybór kapłaństwa stał się dla niego decyzją trudniejszą.
*Karol Wojtyła, przerwał narzeczeństwo z aktorką Haliną Królikiewicz, gdy odkrył w sobie powołanie religijne, które w wieku 22 lat zaprowadziło go do seminarium.
*Pius XII (papież od 1939 do 1958) w wieku 13 lat napisał dla swej wybranki serca – panienki o imieniu Lucia – poezję miłosną.
*Obecny papież Franciszek w swej książce pt. „Niebo i ziemia (wyd. Mondadori), wyznał: „gdy byłem seminarzystą, urzekła mnie pewna dziewczyna, którą poznałem na ślubie mojego wujka. Byłem zmieszany, kręciło mi się w głowie…”. Przyszły papież nawet  przez chwilę myślał o opuszczeniu seminarium, ale na koniec wybrał drogę religijną.

KOŃ Z POMPEJÓW

W Pompejach dokonano nowego odkrycia. Znaleziono resztki zaprzężonego konia, przygotowanego prawdopodobnie do ewakuowania mieszkańców miasta, uciekających przed tragiczną erupcją Wezuwiusza, która miała miejsce w 79 roku.
Ruiny starożytnych Pompejów, nieopodal Neapolu, odkryto pod koniec XVI wieku, ale dopiero w końcu XIX wieku wykopaliska nabrały charakteru naukowego.
Prace archeologiczne w Pompejach są prowadzone bezustannie i co jakiś czas przynoszą interesujacą  niespodziankę.

UKRYWAŁ, ŻE JEST LEWORĘCZNY

Michał Anioł był mańkutem (po łacinie mancus = okaleczony, kaleki). Ten genialny artysta Renesansu, nie potrafiąc przezwyciężyć ówczesnych silnych przesądów społecznych na temat osób leworęcznych, malował ręką prawą; natomiast lewej, silniejszej, używał jedynie do prac cięższych, dotyczących rzeźbienia, jak np. dłutowanie, młotkowanie.

Wiadomości o mańkuctwie Michała Anioła pojawiły się w czasopismie „Clinical Anatomy”, a dokładnie w artykule Davida Lazzeri, który jest ekspertem medycyny w sztuce.
Przy okazji dowiadujemy się, że renesansowy geniusz, pomimo że cierpiał w wieku dojrzałym na silną artrozę rąk (choroba zwyrodnieniowa stawów), malował, rzeźbił i projektował do ostatnich chwil swego życia. Zmarł w wieku 89 lat.

KTO POZOWAŁ DO „MONA LISY”?

Mona Lisa (po włosku La Gioconda) to arcydzieło włoskiego renesansu, które można na co dzień podziwiać w paryskim Luwrze. Istnieją dwie wersje na temat tego, kto pozował Leonardowi da Vinci do słynnego obrazu: 1. – że modelką była Lisa Gherardini, żona florenckiego kupca Francesca del Giocondo, który zamówił portret Lisy, tj. swej żony, u mistrza Leonarda 2. – że prawdziwą inspiracją dla Leonarda przy tworzeniu tego portretu był niejaki Gian Giacomo Caprotti, o pseudonimie Salaì.

Kim był Salaì? Przede wszystkim ulubionym uczniem oraz pupilem Leonarda da Vinci i – jak się  przypuszcza – jego amantem. Salaì posiadał twarz o rysach kobiecych, więc Leonardo nierzadko „zapożyczał” ją do portretowania postaci żeńskich, tak jak własnie w przypadku Mona Lisy.

JAJKO Z NIESPODZIANKĄ

W święta wielkanocne istnieje we Włoszech zwyczaj obdarowywania bliskich i przyjaciół, a szczególnie dzieci, czekoladowym jajkiem, z niespodzianką w środku. Jest to „Uovo di Pasqua”, które nierzadko ma pokaźne rozmiary, gdyż ukrywa właśnie dużą niespodziankę.

SZCZĘŚLIWI JAK WIELKANOC

O osobie szczęśliwej, mówi się we Włoszech:” È felice come una Pasqua” tj. „jest szczęśliwa jak Wielkanoc”. Nietrudno jest zinterpretować te słowa, gdyż Wielkanoc symbolizuje w chrześcijańskiej kulturze europejskiej radość zwiazaną ze Zmartwychwstaniem Chrystusa, i ponadto kojarzy się wszystkim z wiosną, z przebudzeniem natury  do życia oraz z nadejściem ciepłych i radosnych dni.

PĄCZKI ŚW. JÓZEFA

Każdego 19 marca, tj. w dzień św. Józefa, obchodzi się we Włoszech tradycyjny Dzień Ojca. Zbieżność tych świąt nie jest oczywiście przypadkowa, gdyż figura św. Józefa symbolizuje wzorowego męża i wzorowego ojca. Ponadto św. Józef jest –  wg tradycji – patronem sierot i młodzieży. Ponieważ we Włoszech każde święto szczyci się swoimi  słodkimi specjałami, nie mogło ich zabraknąć również w św. Józefa. Najbardziej znane są bignè di San Giuseppe (na zdjęciu), czyli pączki św. Józefa, w Neapolu znane jako zeppole di San Giuseppe, z kremem i wiśnią, posypane cukrem pudrem.

DLACZEGO MIMOZA?

Tradycja wręczania mimozy w Dzień Kobiet istnieje tylko we Włoszech i narodziła się w 1946 r., czyli tuż po wojnie, z inicjatywy Związku Włoskich Kobiet. Dlaczego wybór padł na ten właśnie kwiat? Bo należał wówczas do mniej kosztownych i był – dzięki swej delikatności – adekwatny do obchodzonego święta. Przypomnijmy że Międzynarodowy Dzień Kobiet, który każdego roku przypomina o zdobyczach społecznych, ekonomicznych i politycznych w świecie kobiet, ale też  niestety o dyskryminacjach i poniżeniach, został oficjalnie obwołany 8 marca 1909 r.

13 i 17? NIE, DZIĘKUJĘ!

Tradycyjnie Włosi są przesądni co do piątku 17., ale wraz z globalizacją doszedł również strach przed piątkiem 13. W samolotach Alitalia nie istnieją nawet miejsca z numerami 13 i 17. Zlikwidowano je, gdyż przesądni pasażerowie (czyli właściwie wszyscy) unikali zakupu biletu z tymi miejscami, narażając linie lotnicze na niemałe straty.

NAJSŁYNNIEJSZA CHOINKA ŚWIATA MA DUSZĘ WŁOSKĄ

Każdego roku można podziwiać przy Rockefeller Center w Nowym Jorku gigantyczną choinkę – jedną z wielkich atrakcji turystycznych w okresie świątecznym. Chyba mało kto wie, że „wymyślił” ją, z genialną intuicją, włoski emigrant, niejaki Cesidio Peruzza, który w czasach Wielkiego Kryzysu ciężko  pracował przy budowie budynków Rockefeller Center.
W grudniu 1931 r. Peruzza, udając się wraz ze swymi kompanami-robotnikami na Midtown Manhattan, po swoją wypłatę, zauważył jodłę, która szczęśliwie ocalała przy wykopach fundamentów. Postanowił ją  wyeksponować, ozdabiając ją  skromnie, ale z afektem – m. in. opakowaniami gumy do żucia i kawałkami aluminium z placu budowy. Ta choinka nie byla oczywiście podobna do dzisiejszej – superoświetlonej i błyszczącej kryształami Swarovski – ale dała  początek wielkiej tradycji.

PAPIEŻ FRANCISZEK PRZECIW SMARTFONOM

Ponad 80-letni papież zaapelował do wiernych, aby zrezygnowali w czasie Audiencji Generalnej na Placu świętego Piotra z wykonywania zdjęć. Powiedział: „Na każdej mszy kapłan w pewnym momencie mówi : w górę serca. Nie mówi w górę telefony, by robić zdjęcia (…). Jest mi b. przykro, gdy celebruję mszę i widzę tyle podniesionych telefonów… Msza nie jest spektaklem.”

NAJDŁUŻSZE SŁOWO…

Najdłuższym słowem w języku włoskim, wg Słownika Garzanti, jest PRECIPITEVOLISSIMEVOLMENTE! Posiada ono 26 liter oraz 11 sylab i oznacza super szybko, błyskawicznie.

Słowo to pojawiło się po raz pierwszy w 1677 r. w tekście Francesca Moneti – włoskiego duchownego i pisarza o zacięciu satyrycznym.

SKĄD SIĘ WZIĘLI PAPARAZZI?

Słowo paparazzo (l. mn. paparazzi) wywodzi się ze słynnego filmu Federica Felliniego pt. „Słodkie życie” (1960), w którym jedną z postaci jest natarczywy fotograf o nazwisku Paparazzo. To właśnie on, Paparazzo, dał początek kategorii fotografów (paparazzi), którzy rozpowszechnili się w całym świecie i specjalizują się w robieniu zdjęć celebrytom, przede wszystkim w ich momentach prywatnych.

PAŃSTWA W PAŃSTWIE

Tylko 3 państwa na świecie – Republika San Marino, Państwo Watykańskie oraz Lesotho (w południowej Afryce) – są otoczone terytorium jednego jedynego sąsiada.

Lesotho graniczy ze wszystkich stron jedynie z Republiką Południowej Afryki (RPA).

Natomiast Republika San Marino (najstarsza republika świata) oraz Watykan graniczą tylko z Włochami, co w praktyce oznacza, że znajdują się wewnątrz Włoch i stanowią enklawy w jego terytorium.

NAJZDROWSZYM NARODEM SĄ WŁOCHY

Według Global Health Index tj. Globalnej Listy Zdrowia opublikowanej w marcu br.

przez amerykański Bloomberg, Włochy są najzdrowszym narodem na świecie. Kluczem do zrozumienia tego stanu rzeczy jest dieta śródziemnomorska, która – przypomnijmy – bazuje na produktach zbożowych, pieczywie, warzywach, owocach, oleju z oliwek, rybach (mają przewagę nad mięsem), wodzie i winie, i która od 2010 r. znajduje się na Światowej Liście Niematerialnego Dziedzictwa  Kultury.

ILE KAWY PIJĄ WŁOSI?

Dla większości Włochów dzień nie może się rozpocząć bez kawy espresso w małej, najczęściej ceramicznej filiżance. Pierwsze poranne espresso (lub cappuccino), które najczęściej wypija się w „swoim” barze, tworzy razem z drożdzówką (na życzenie podgrzana) klasyczne śniadanie po włosku, czyli na słodko. Włosi uwielbiają kawę i piją ją nawet 4 razy dziennie.

Espresso to jeden z symboli Włoch, a wypijanie go to prawdziwy rytuał, pasja, moment przyjemności i okazja do porozmawiania z drugą osobą. Wg statystyk aż 97% Włochów nie rezygnuje na co dzień z kawy, stąd Włochy, od Alp po Sycylię, pachną – szczególnie w pewnych godzinach – właśnie aromatyczną kawą! W 2015 r. w barach włoskich sprzedano 6 miliardów filiżanek espresso (włącznie z cappuccino) o wartości 6,6 mld euro.

DLACZEGO VALENTINO KOCHA CZERWIEŃ?

Przygoda stylisty z tym kolorem rozpoczęła się dawno temu w Barcelonie. Młody Valentino, zaproszony na spektakl do tamtejszej opery, został olśniony czerwienią, i to podwójnie: najpierw za sprawą strojów scenicznych w odcieniu żywej purpury, a potem jeszcze wyglądu anonimowej pani z widowni – w czerwonej eleganckiej aksamitnej sukni, komponujacej się genialnie z jej siwymi włosami. Od tego momentu czerwień stała się dla Valentina kolorem specjalnym. Stylista stworzył nawet własną tonację (synteza karminu, purpury i czerwieni kadmowej), która stała się słynna i nosi dziś imię „rosso Valentino” czyli „czerwień Valentina”.

REKORDY WYSOKOŚCI

We Włoszech znajduje się najwyższa góra Europy, zajmująca również część terytorium francuskiego. Jest nią MONTE BIANCO (Biała Góra). Jej wysokość, ostatnio zaktualizowana,
wynosi 4808, 72  m n.p.m.. Białą Górę nazywa się też często  Dachem Europy lub Białą Damą.

Natomiast najwyższym i najaktywniejszym wulkanem Europy jest ETNA, położona na wschodnim wybrzeżu Sycylii. Zaczęła sie ona tworzyć ok. 600 000 lat temu! Jej aktualna wysokość wynosi ponad 3340 m, ale wciąż się zmienia ze względu na wulkaniczną aktywność. Jedna z najsilnieszych erupcji miała miejsce w 1669 r., niszcząc leżące u stóp wulkanu  miasto Katania.

Oglądnijcie NA WIDEO (poniżej) jedną z ERUPCJI ETNY (bilans: 10 rannych).

KTO CIERPI NA SYNDROM STENDHALA?

Syndrom Stendhala, zwany też syndromem Florencji, jest osobliwym zaburzeniem psychicznym, które uderza osoby o szczególnej wrażliwości. Objawia się ono w obliczu nadzwyczaj pięknych dzieł sztuki i towarzyszą mu zawroty głowy, przyspieszone bicie serca, poczucie nierealno#ci i czasem nawet halucynacje. Ponieważ Florencja jest miejscem o niebywałej koncentracji arcydzieł sztuki, syndrom ten objawił się właśnie w tym mieście wielkiemu francuskiemu pisarzowi Stendhalowi (1783-1842).
W swoim dzienniku podróży, nawiązując do wizyty we florenckiej Bazylice Santa Croce (patrz na zdjęciu), Stendhal napisał: „Nawiedził mnie rodzaj ekstazy już na samą myśl, że znajduję się we Florencji (…)

(…) Dosięgnąłem poziomu emocji, gdzie uczucia niebiańskie, podarowane przez sztukę, spotykają się z uczuciami namiętności”.

                                  …

Syndrom Stendhala został potwierdzony naukowo w 1979 r. przez psychiatrę Graziellę Magherini, która zanalizowała i opisała ponad 100 takich przypadków. Dotyczyły one turystów z USA i z Europy w wieku 25 – 40 lat, wykształconych i podróżujących samotnie. Syndrom nawiedził ich właśnie we Florencji, wewnątrz wspaniałych muzeów.

SKĄD WYWODZI SIĘ NAZWA KAPLICY SYKSTYŃSKIEJ?

Wywodzi sie od papieża SYKSTUSA IV, gdyż została zbudowana (1475-1481) z jego fundacji. Natomiast freskami przyozdobił Kaplicę  Michał Anioł, za pontyfikatu Juliusza II, który był bratankiem Sykstusa IV. 

Z czego zasłynął papież Sykstus IV?
– przede wszystkim ze skandalicznego nepotyzmu, gdyż aż 6 swoich krewnych wprowadził do Kolegium Kardynałów, nadając im szereg intratnych posad.
– z wprowadzenia w dniu 8 grudnia święta Niepokalanego Poczęcia NMP
– z wrogości do Medyceuszy i chęci zastąpienia wybitnego władcy Florencji, jakim byl Wawrzyniec Wspaniały Medyceusz, swoim siostrzeńcem.

Powracając jeszcze do Kaplicy Sykstyńskiej i fresków genialnego Michała Aniola…  J.W. Goethe powiedział: „Kto nie widział Kaplicy Sykstyńskiej, ten nie może mieć pojęcia, co jest w stanie osiagnąć tylko jeden człowiek”.

GDZIE PIJE SIĘ NAJWIĘCEJ WINA?

Odpowiedź może Was zaskoczyć: w najmniejszym kraju na świecie tj. w Watykanie. To jemu przypada rekord światowy w spożyciu wina. Wg statystyk sporządzonych przez California Wine Institute i opublikowanych w słynnym amerykańskim czasopiśmie Forbes, w Watykanie konsumuje się najwięcej wina na osobę, np. w 2016 r. – 74 litry.

Watykan wyprzedza takie kraje jak Włochy, Francja, Hiszpania, w których tradycyjnie wino pije się na co dzień.

W Państwie Watykańskim mieszka poniżej 1000 osób, więc skąd tak duża konsumpcja? Przypisuje się ją wymogom funkcji religijnych, wymogom stołówki watykańskiej oraz korzystnym cenom win w bezcłowym supermarkecie, przez który przewijają się zatrudnieni urzędnicy, członkowie organizacji związanych ze Stolicą Apostolską oraz osoby z zewnątrz, posiadające przepustkę ze zdjęciem.

ZJAZDY NARCIARSKIE Z WIDOKIEM NA MORZE

Sycylijska Etna jest nie tylko aktywnym wulkanem, ale również jednym z najwyższych włoskich szczytów górskich (3343 m n.p.m.) z dwoma ośrodkami narciarskimi – Nicolosi (Etna płd.) i Linguaglossa (Etna płn.). Kto uprawia narciarstwo na stokach Etny jest uprzywilejowany, bo może podziwiać ośnieżony (i pomrukujący) wulkan, mając jednocześnie u swych stóp błękitne morze. Czy to nie raj?

CO ROBI STING W TOSKANII?

Artysty i jego piosenek nie trzeba przedstawiać. Jednak nie każdy wie, co robi Sting, ex-wokalista The Police, w wolnym czasie. Otóż produkuje oliwę z oliwek, miód i przede wszystkim wino, w swej włoskiej posiadłości Il Palagio, zakupionej w 1998 r. w Figline Valdarno, między Florencją i Arezzo. Niektóre wina Stinga noszą nazwy jego słynnych przebojów, stąd jest np. wino „Message in a bottle” czy „When we dance” (obydwa za 12,95 euro) albo też wino „Sister moon” za 36,95 euro, które w ub. roku znalazło się nawet na liście 100 najlepszych win roku (w klasyfikacji nowojorskiego magazynu Wine Spectator).
Produkty Stinga można zakupić w Farm Shopie na terenie jego posiadłości Il Palagio. I można też odbyć Wine Tour&Tasting tj. wizytę z przewodnikiem połączoną z degustacją wina.

ILE „ZARABIA” FONTANNA DI TREVI?

Fontanna di Trevi, która jest słynna na całym świecie, również dzięki filmowi Felliniego pt. „Słodkie życie”, wiąże się ze znanym rytuałem: wrzucenie do niej przez ramię monety, ma zapewnić powrót do Rzymu. Pomyślcie, iluż turystów marzy o powrocie do Wiecznego Miasta, jeśli w ciągu roku (jak np. w 2016) fontanna „zarobiła” ok. 1 mln i 500 tys. euro!

GDZIE JEST PINOKIO?

Kto lubi powracać do bajek, a w serce zapadł mu szczególnie Pinokio, powinien poznać włoską miejscowość VERNANTE w regionie Piemonte w płn. Włoszech (patrz WIDEO poniżej), która jest słynna z murali z Pinokiem. Malowidła ścienne na budynkach są hołdem złożonym ilustratorowi słynnej książki o Pinokiu, Attiliemu Mussino, który przeżył w miejscowości Vernante ostatnie lata swego życia. Natomiast autorem książki, która ukazała się w 1881 r. jest – przypomnijmy – Carlo Collodi.

NAJWĘŻSZA ULICZKA WŁOCH

Foto: http://www.fabiovstamps.com

 

We Włoszech jest pełno wąskich zaulków, nierzadko tak wąskich, że prawie trudno przez nie przejść! Kto jednak się przez nie przeciśnie (wykluczyłabym rozmiary oversize), może liczyć czasem na  nagrodę, jak w przypadku najwęższego zaułka Włoch w miejscowości Ripatransone (w regionie Marche, w środkowych Włoszech),  gdzie biuro turystyczne zadbało o to, by turystom, którzy uliczkę „pokonali”, wręczyć miłą pamiątkę tj. CERTYFIKAT o przejściu najwęższego zaułka Italii.

Mierzy on zaledwie 40 cm szerokości (na wysokości ramion średniowysokiej osoby), i zwęża się do 38 cm.
Wiele zaułków w różnych częściach Włoch walczyło o prymat najwęższego w rozmiarach, ale nie wszystkie spełniły wymagania, bo wg ustaleń musi być wybrukowany i posiadać przynajmniej jedno okno lub jedne drzwi.
CIEKAWOSTKI ultima modifica: 2017-09-17T10:49:42+00:00 da Mariola Gladysz